Pomorski Szlak Jakubowy

Józef Wolski

Józef Wolski - organista z Sianowa. Urodziłem się 2.10.1929 roku w Potokach gmina Szczorowice, powiat Radziechów, województwo tarnopolskie( kresy wschodnie). Moim ojcem był Andrzej Wolski (zmarł w 1931r), matką Waleria z domu Puka( zmarła1993..)
Gdy miałem dwa lata, zmarł ojciec. Wychowaniem braci ( była nas trójka) zajęła się matka. W roku 1943 zmuszeni byliśmy do ucieczki przed bandami ukraińskimi do miasta Brody. W następnym roku zostałem wywieziony z całą rodziną do Niemiec.  Jako czternastoletni chłopiec pracowałem w fabryce wagonów. Po wyzwoleniu uczyłem się na terenie Niemiec w szkole podstawowej założonej przez rodaków. Pobierałem wówczas lekcje gry na dwóch instrumentach - skrzypcach i organach.
W 1947 roku przyjechałem wraz z polskim księdzem na Kujawy do Braniewa.
Rozpocząłem pracę  jako organista w tutejszej parafii. Po trzech miesiącach pojechałem odwiedzić rodziców mieszkających w Dobiesławiu, gmina Darłowo. Zostałem tam i pracowałem przez dwa lata.
W 1950 r. powołano mnie do wojska. Po dwóch latach służby przyjechałem do Sianowa i namówiony przez kolegów z wojska tu się osiedliłem. Zostałem zatrudniony jako organista w tutejszej parafii.
Zdjęcie z 1946 roku - Józef Wolski z prawej strony pobiera naukę gry na skrzypcach.

Pracuję w parafii Sianów jako organista od pięćdziesięciu lat. W tym czasie uczyłem także religii. Po 40 latach pracy  zostałem  odznaczony medalem BENEMERENTI nadanym przez Papieża Jana Pawła II.Moją życiową pasją jest prowadzenie pasieki. Zajmuję się pszczołami od czterdziestu pięciu lat. Przy nich odpoczywam po wyczerpującej pracy.
Na zdjęciach powyżej Józef Wolski z żoną Ireną.
Moje życie prywatne i zawodowe było i  jest ściśle związane z Sianowem. Czuję się tu dobrze. Sądzę, że jest to miejsce wybrane dla mnie przez Boga.
Józef i Irena Wolscy z wizytą w Rzymie w 40 - lecie pożycia małżeńskiego.