Pomorski Szlak Jakubowy

Ksiądz Antoni Siemiński - pierwszy proboszcz Sianowa.

Uchwała nr XXXVIII/222/2001

Rady Miejskiej w Sianowie

z dnia 29 czerwca 2001

w sprawie nadania tytułu Honorowego Obywatela Sianowa

Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 14 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 1996 r. Nr 13, poz. 74 z późniejszymi zmianami) uchwala się co następuje:

§ 1

W uznaniu zasług pamiętając dobro jakie dla mieszkańców Sianowa uczynił przez lata swojej służby duszpasterskiej, z okazji 60 lecia święceń kapłańskich tytuł Honorowego Obywatela Sianowa Rada Miejska w Sianowie ma zaszczyt nadać Ks. ANTONIEMU SIEMIŃSKIEMU

Na zdjęciu ks. Antoni Siemiński czyta swoje wspomnienia podczas wizyty delegacji sianowskiej w mieszkaniu księdza w 2002 roku.

"...Przesyłam wiadomości z mojego życiorysu. To tylko mały fragment z tego, co mam zapisane w obszernych wspomnieniach, które przechowuje, aby w miarę możliwości przekazać młodemu pokoleniu..."
Urodziłem się w dniu 4 września 1910 roku w Pruszkowie. Rodzice moi to Wacław i Bronisława z domu Wardęckich. Według opowiadania mamy chrzest odbył się w prowizorycznej kaplicy powstającej nowej parafii św. Kazimierza. Akt chrztu został spisany w Żbikowie. Okres dzieciństwa przeżywałem w trudnych warunkach przed pierwszą wojną światową i w czasie jej trwania. Ojciec został wówczas wzięty do wojska rosyjskiego, mama została z trojgiem dzieci: 9, 6 i 4 latka. Szkołę Podstawową ukończyłem w Pruszkowie. Nadchodziły nowe czasy. Jako dzieci jesteśmy pod pomnikiem Kościuszki w Żbikowie, z biało-czerwonymi chorągiewkami na obchodach patriotycznych. Jesienią 1918 roku patrzymy na rozbrajanie Niemców, legioniści odbierają karabiny a my przenosimy je na wyznaczone miejsca. Mama, choć zapracowana w tych czasach uczyła nas wspólnego pacierza, przekazywała historię Polski i śpiewy patriotyczne.

Okładka książki ze wspomnieniami ks. Antoniego Siemińskiego wydana w roku 2006.

Na naszych oczach dzieje się coś niebywałego - legiony, hallerczycy, ojciec wraca z niewoli niemieckiej. W roku 1924 po skończeniu szkoły podstawowej wybieramy się z nauczycielem w podróż do Częstochowy, Krakowa (Groby Królewskie, Wawel), Wieliczki...W 1925 roku zaczynam szkołę średnią w Różanym Stoku, następnie Gimnazjum Nawrockiego w Warszawie, Niższe Seminarium Duchowne i matura 1930 roku.

W roku 1930 wstępuje do Wyższego Seminarium św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Jako dziekan i diakon przygotowuje kolegów na obchody 50-lecia kapłaństwa księdza Kardynała Aleksandra Kakowskiego. Piękna uroczystość odbyła się w seminarium. Udział wzięli Nuncjusz Apostolski, Arcybiskup Julian Nowowiejski i biskupi sufragani. Jako ceremoniarz miałem też zlecone, utrzymanie poruszania się konduktu pogrzebowego z Belwederu do Katedry Marszałka Piłsudskiego.
14 czerwca 1936 roku w katedrze warszawskiej otrzymuję święcenia kapłańskie udzielone przez biskupa Stanisława Galla. Rozpoczynam pracę duszpasterską - jako wikariusz w Rawie Mazowieckiej, Żukowie, Skierniewicach (od 1938 roku). Tam też w dniu 3 września przeżywam bombardowanie kościoła w czasie odprawiania nieszporów, ginie kilka osób, wynoszę Najświętszy Sakrament, przy plebani w ogrodzie padają 3 bomby... Przez Skierniewice przechodzą liczni uchodźcy z ziem zachodnich, przybywają żołnierze powołani przez mobilizację. Zostaje przeniesiony do innej parafii -Wiskitki, tu uczę religii w szkole, poszukuję w pobliskich lasach grobów nieznanych, poległych żołnierzy. W sąsiedniej parafii umiera ks. Nowakowski, przybywają w mroźny dzień 6 stycznia bawarczycy z armii niemieckiej i proszą, abym udzielił sakramentów, dokonuje tego i nieprzytomny kapłan zostaje odwieziony do szpitala w Żyrardowie...

Okupacja trwa, dalej pracuję w Piastowie, Trojanowie i Milanówku. W ostatnich miesiącach wojny zostaje etatowym prefektem w Warszawie. Obejmuje pracę w czterech szkołach podstawowych i liceum zawodowym. W czasie Powstania Warszawskiego udaję się do Trojanowa, gdzie pracowałem poprzednio, nie mogę jednak przedostać się do Warszawy, pomagam proboszczowi. Z płonącej Warszawy przenoszą się szpitale, żołnierze AK - młodzi ludzie umierają w stodołach, udzielam im sakramentów świętych...

Kończy się wojna - otrzymuje mianowanie na proboszcza parafii Kamion w dekanacie Sochaczew. Mroźny styczeń 1945 roku, wszędzie po drodze ślady wojny, zestrzelony samolot sowiecki, trupy żołnierzy, porzucone armaty i sprzęt wojenny. Wstępuje do parafii Młodzieszyn, gdzie pozostał starszy ksiądz Kajetan Kopański, jest chory, mam mu pomagać, kościół zniszczony, kaplica ma być w remizie strażackiej. Przy gminie spotykam parafian z Kamiona. Przekazuje  wiadomość, że zostałem ich proboszczem. Dalsza droga już na saniach. Parafianie opowiadają, że opuszczony kościół przez cały okres wojny służył za stajnie dla wojsk niemieckich a plebania jako spichlerz na zboże. Zaczęło się sprzątanie kościoła i plebani - okna powybijane. Wspólnymi siłami jest doprowadzony porządek. Ludzie przynoszą przetrzymywany w ukryciu sprzęt liturgiczny. Na drugiego lutego jest odprawione uroczyste nabożeństwo z poświęceniem gromnic z prawdziwego wosku. Parafia została uporządkowana. Krótka była moja praca w Kamionie...

2 lipca 1946 zostaje skierowany do diecezji gorzowskiej. Mam różne propozycje co do objęcia parafii i decyduje się na Canow, 9 km od Koszalina. Rozległe to tereny od Osiek nad morzem aż po Szczeglin. W kronice parafialnej (patrz kronika parafialna) jest przekazane to, co zostało dokonane przy wspólnym udziale wiernych. Została uruchomiona fabryka zapałek, po Mszy św. w kościele wśród sztandarów, przedstawiciele pracowników fabryk z całej Polski prosili o poświęcenie i modlitwę na trud pracy ludzkiej... W roku 1947 witaliśmy wizytującego kościoły tej ziemi kardynała Augusta Hlonda.

Pracowałem w parafii Sianów do roku 1955. Po powrocie do Archidiecezji Warszawskiej zostałem proboszczem w Puszczy Marjańskiej, Cechówce Miłośnie i w ostatniej parafii w Zaborowie. Od roku 1977 jestem na emeryturze, jako rezydent w parafii św. Józefata.

Obchodzone jubileusze kapłaństwa:

25 lat kapłaństwa w parafii Miłosna Cechówka - 1961

33 lata kapłaństwa w Lourd - 1969

50 lat kapłaństwa w Fatimie - 1986

60 lat kapłaństwa Favley Court i Reading - 1996

65 lat kapłaństwa w Licheniu - 2001

W roku 1975 odznaczony zostałem przywilejem rokiety mantoletu. W latach od 1969 do 1997 za pozwoleniem władzy duchownej pomagałem w pracy duszpasterskiej w Anglii wśród Polaków.

Błogosławieństawa Ojca Św. Jana Pawła II na 50, 60 i 65 lat z Autografo Pontificio.

Dnia 4 czerwca 1998 roku otrzymałem Dyplom Zasłużonego dla miasta Sulejówka.

Dnia 14 lipca 2001 roku zostałem Honorowym Obywatelem Sianowa.

Warszawa 20 lipca 2002 roku

ks. Antoni Siemiński

P.S
Wszystko co napisałem zastrzegam jako swoje osobiste wspomnienia.